Pewnie pomyślicie sobie, że już trochę za późno na pisane o trendach w makijażu na ten rok. Może i tak, ale zauważyłam, że co jakiś czas pojawia się coś nowego i postanowiłam zebrać to w jedną całość :-)
1. Pierwsze na co natknęłam się podczas czytania artykułów o trendach w makijażu na tegoroczną wiosnę i lato to monochromatyzm. Co to znaczy? Dosłownie - oczy, usta i najlepiej policzki w tym samym kolorze. Chodź ciężko przy pomalowanych na niebiesko czy czarno powiekach, wyjść na ulicę z ustami i policzkami w tym samym kolorze, ale i na to znajdzie się rozwiązanie. Według mnie można wtedy bardziej podkreślić usta, wyraźną szminką :-) Ale powieki obowiązkowo w jednym kolorze! I najlepiej jak najbardziej żywym :-) Wiosną i latem można poszaleć z kolorami.
2. Matt, matt i jeszcze raz matt! Gdzie? Na ustach przede wszystkim :-) Ale powieki również :-) Gdzie nie spojrzymy, każda marka wypuszcza swoje linie pomadek matowych - czy to w sztyfcie czy w płynie. Te najbardziej znane - Anastasia Beverly Hills - podbiły już świat. Firma co jakiś czas wypuszcza co raz to nowe kolory - najnowsza kolekcja - skupia się na odcieniach nude - chociaż nie zabraknie też innych kolorów - fioletów po delikatne, różane odcienie, po głęboką czerwień i brązy, a nawet zielenie,granaty i czerń! W asortymencie firmy znajdzie się też coś dla fanek tradycyjnych błyszczyków :-)
Całkiem niedawno, bo w tym roku, Kylie Jenner wypuściła linię zaprojektowanych przez siebie pomadek w płynie - matowych i błyszczących - które sprzedały się w kilka sekund! Trzeba było mieć porządne szczęście, żeby zdążyć ją zakupić :-) Nie wiem jak z jakością, ale na pewno są to pomadki z wyższej półki :-)
Jeśli chodzi o matowe pomadki w płynie, z naszych polskich, bądź bardziej dostępnych cenowo marek, to można je znaleźć m.in. w Golden Rose i Kobo, o ile się orientuję. Ani jednych, ani drugich nie próbowałam, ale słyszałam, że te Golden Rose dają radę! ....ale bardzo ciężko je dostać :-( Przynajmniej te najpopularniejsze odcienie.
A jakie kolory będą najmodniejsze? Jasna czerwień, fuksja, fiolet, pastelowy róż, ciepłe odcienie nude po kasztanowy brąz.
3. Baking?! Co to jest? Opiekanie twarzy?! Nieee... :-P
Polega to na rozświetleniu, a dokładniej rozjaśnieniu jasnym bądź większą ilością transparentnego pudru, pożądanych partii twarzy czy ciała. Co za tym idzie - bardziej uwydatnione wcześniej wykonane konturowanie. Dzięki temu możemy również zwiększyć trwałość makijażu i zapobiec świeceniu się twarzy.
4. W zeszłym sezonie królowały brwi równe jak od linijki. Idealnie prosta linia dolna i górna brwi, równe zabawienie. Z jednej strony wyglądało to estetycznie (o ile ktoś to dobrze zrobił) a z jednej trochę sztucznie, no bo kto ma naturalnie takie brwi?!
Tegorocznym trendem będzie naturalność, nieład i przede wszystkim objętość. Brwi w stylu Cary Delevingne czy Gigi Hadid znowu powracają do łask. Czyli co dziewczyny - zapuszczamy brwi! :-)
5. Co do rzęs nic nowego nie znalazłam, więc chyba pozostaje trend na długie, mocno podkreślone rzęsy. Jedynie co rzuciło mi się w oczy to 'artystyczny' nieład, czyli posklejanie rzęs, grudki od tuszu... Według mnie nie wygląda to ładnie, ale jak kto lubi... :-)
A.


















Ja również sobie nie wyobrażam mieć czarnych albo szarych policzków i ust.
OdpowiedzUsuńFuksja - bardzo fajny kolor :)
Pozdrawiam,
http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <- Mój blog!
Niektórych trendów (zwłaszcza takich jak te poklejone rzęsy) nigdy nie zrozumiem :) Wszystkie pozostałe - o dziwo - całkiem mi się podobają!
OdpowiedzUsuń